niedziela, 5 marca 2017

"Randka z Abi"

    Gdy któregoś dnia zgadaliśmy się z właścicielami Abi, że w tym samym czasie będziemy w Bieszczadach, nie było opcji, aby nie zaplanować randki naszym psiakom. Co najważniejsze, to my bardziej na to czekaliśmy. Spotkanie było szalone, jak to zawsze w wykonaniu wariatki Abi i ślepo w niej zakochanego Izercia. Psinki nie wiedziały, że się spotkają i było to prawdziwe wariactwo. A nam buzie śmiały się na te widok, bo wiemy, jak nasze zwierzaki się lubią.
     Spotkaliśmy się w knajpie, a że było bardzo zimno, uprzejma kelnerka pozwoliła nam wejść do środka z pieskami. Zachowywały się kulturalnie, trzeba to przyznać. Ale potem, w domu Abi dali upust swojej energii. To był ich czas, ich chwile szczęścia, ich bieszczadzka randka:)